, drzewiej był taki nocny miedzynarodowy).
Wybieramy wagon pusty który ma jedną tylko wadę - jest ciemny i zimny, bo akumulatory miał rozładowane. Na szczęście po jakimś czasie udało się włączyć oświetlenie i ogrzewanie, a w pewnym momencie zrobiło się wręcz nieznośnie gorąco. Poza tym wagon bomba, miał nawet dywaniki z napisem "PR Gdynia" 
. A do tego zero ludzi - po wysiadce w Laskowicach Pom. został w nim 1 pasażer;). Laskowice Pom. witają nas uroczym przejściem podziemnym wyłożonym kafelkami i kolekcją wagonów 2 klasy i piętrowych
których czasy świetności w tych rejonach minęły 9 grudnia 2007. Po kilkunastu minutach wtaczają się 2 szynobusy jako pociąg Tuchola-Grudziądz (a od Grudziądza dalej do Brodnicy). W pociągu spotykamy Fikandra i bohuna. Mijamy słynną stację w Grupie, przekraczamy Wisłę i jesteśmy w Grudziądzu. Tu czeka na nas skład SU45+2Bdhpumn i ruszamy w kierunku Malborka. Prędkość do Kwidzyna pozostawia wiele do życzenia. W Malborku kawa w dworcowym bufecie (ładny sufit) i "Rybak" do Tczewa - 
Ten skład był najbardziej nabity. Dobrze spisał się wagon rowerowy, ze względu na dużą ilość miejsc stojących... W Tczewie mamy godzinę, odwiedzamy więc pub pod restauracją "Pod Orłem". I to jest początek drugiej, bardziej ekstremalnej części kółeczka...Baltyk ->


